Polecamy

Reklama

Napisz do nas

Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Czytania z dnia

  • Czytania na sobotę, 24 lutego 2018

    Dzień powszedni

    (Pwt 26, 16-19)
    Mojżesz powiedział do ludu: "Dziś Pan, Bóg twój, rozkazuje ci wykonać te prawa i nakazy. Przestrzegaj ich, wypełniaj z całego swego serca i z całej duszy....

Życie Kościoła
List Biskupa na Niedzielę Miłodzierdzia Bożego

„Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie”

Umiłowani Diecezjanie!

Druga Niedziela Wielkanocna jest przeżywana w całym Kościele od roku 2000, jako „Niedziela Miłosierdzia Bożego”. Takie było życzenie samego Jezusa Chrystusa, który wyraził je wobec siostry Faustyny. Pragnął tego głęboko również bł. Jan Paweł II – gorący wyznawca i czciciel Bożego Miłosierdzia.

Tajemnica Miłosierdzia oznacza bowiem, że człowiek grzeszny, który odwrócił się od Boga, mocą ofiary krzyżowej i zmartwychwstania Chrystusa został ponownie przywrócony Bogu, jako Boże dziecko. Jest to wyłączne dzieło Bożego Miłosierdzia, które oznacza pochylenie się nieskończonej miłości nad słabością i grzechem człowieka. Oznacza ono wydobywanie spod nawarstwień zła ukrytego dobra, które tkwi w każdym człowieku, o którym Biblia mówi, jako najważniejszym dziele stworzenia: „widział Bóg, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre” (Rdz 1,31). Wielkość Bożego Miłosierdzia ukazuje się nader wyraźnie, gdy rozważamy, kim jest Bóg, a kim jest człowiek.

Stłuczony dzban nigdy nie odzyska swego pierwotnego piękna. Nawet jeżeli zostanie starannie sklejony, bezpowrotnie utracił już swoją szlachetność i na zawsze pozostaną na nim ślady rozbicia. Dzięki tajemnicy Bożego Miłosierdzia, człowiek zniekształcony i rozbity przez grzech może odzyskać swoje pierwotne piękno i stać się na powrót obrazem i odbiciem dobroci i miłości samego Boga. Człowiek potrzebuje Boga wielkiego w swoim Miłosierdziu, który jest gotów przebaczyć mu nawet największe winy. Bez miłosiernego przebaczenia, ofiarowanego ludzkości za cenę bezmiaru cierpień Syna Bożego, nie ma ludzkiego szczęścia.

Umiłowani Siostry i Bracia!

Wyrazem kultu Miłosierdzia Bożego jest znany na całym świecie obraz Jezusa Miłosiernego z podpisem: „Jezu, ufam Tobie!”. Jak pokazuje praktyka i potwierdzają to liczne świadectwa wiernych, w obliczu tego obrazu dokonało się wiele nawróceń, cudów przemiany serca oraz uzdrowień z chorób duszy i ciała. Przed tym obrazem wielu mogło doświadczyć, jak niezmierzone są zdroje Bożej dobroci, która ogarnia naszą codzienność i wypełnia ją obfitością swoich łask. Świadectwa te stanowią wymowne potwierdzenie słów Jezusa, które św. siostra Faustyna zapisała w swoim Dzienniczku: „…jest wiele dusz pociągniętych do mojej miłości przez obraz ten” (nr 1379).

Diecezja Tarnowska przygotowuje się do peregrynacji obrazu Jezusa Miłosiernego oraz relikwii św. siostry Faustyny i bł. Jana Pawła II. Obraz i relikwie przejmiemy od Archidiecezji Krakowskiej. Peregrynacja rozpocznie się w dniu 14 września o godzinie 15.00, w Starym Sączu przy ołtarzu papieskim. Uroczystości będzie przewodniczył Metropolita Krakowski, kardynał Stanisław Dziwisz. Będzie to miało miejsce w liturgiczne święto Podwyższenia Krzyża Świętego. Pragniemy bowiem, aby właśnie perspektywa Krzyża Chrystusa towarzyszyła nam nieustannie w naszym życiu i otwierała nas na przyjęcie łaski Bożego Miłosierdzia: „Krzyż – jak mówił bł. Jan Paweł II – stanowi najgłębsze pochylenie się Bóstwa nad człowiekiem. Krzyż stanowi jakby dotknięcie odwieczną miłością najboleśniejszych ran ziemskiej egzystencji człowieka” (Łagiewniki, 17 sierpnia 2002 r.).

Hasłem pielgrzymowania obrazu Jezusa Miłosiernego w naszej Diecezji będą słowa: „Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie” (Łk 1,50). Pragniemy, aby Miłosierny Chrystus, nawiedzający nasze wspólnoty parafialne, a przez nie wkraczający w progi każdego chrześcijańskiego domu, umocnił nas do wiernego trwania w pięknej tradycji naszych przodków. Prosimy Miłosiernego Pana, aby pozwolił nam zapisywać kolejne karty historii naszej Diecezji pięknem człowieczeństwa, ofiarnością życia, codziennym wzrastaniem w świętości oraz wiernością wobec Boga, Ojczyzny i drugiego człowieka.

Przez prawie dwa lata obraz Jezusa Miłosiernego oraz relikwie św. siostry Faustyny i bł. Jana Pawła II – apostołów Bożego Miłosierdzia, będą pielgrzymować po naszej ziemi, pragnąc niejako spotkać się z każdym osobiście w realiach codziennego życia. Będą dyskretnie pytać o teraźniejszość i przyszłość naszych rodzin, parafii, wspólnot, relacji małżeńskich, sąsiedzkich, o atmosferę w szpitalach, szkołach i miejscach pracy. Będą stawiać pytanie o codzienną wierność, uczynną miłość wobec bliźniego, przeżywanie cierpienia, samotności i niepewności o kolejny dzień. Dlatego pragniemy ciągle dorastać do postawy miłosierdzia na wzór Miłosiernego Serca Bożego. Jako wspólnota tarnowskiego Kościoła chcemy podjąć duchowe i zewnętrzne przygotowanie, aby dobrze przeżyć czas nawiedzenia i nie rozminąć się z przychodzącym Panem.

Szczególną formą przygotowania będą prowadzone w poszczególnych parafiach rekolekcje i misje święte. Są one czasem wsłuchiwania się w głos Boga rozbrzmiewający w Słowie Bożym oraz okazją do przeżycia spotkania z Nim w sakramencie pokuty i w ten sposób wkroczenia na drogę duchowej odnowy. Rekolekcje i spotkanie z tajemnicą Bożego Miłosierdzia tworzą przestrzeń do refleksji, zastanowienia się, dokonania rachunku sumienia i opamiętania się, jeśli pobłądziliśmy w życiu popadając w odmęty zła.

Ważnym elementem przygotowania do peregrynacji może być również indywidualne lub wspólnotowe pielgrzymowanie do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. Bóg wybrał to miejsce na Stolicę Miłosierdzia. Stąd bowiem wyszło ono na świat i znane jest dzisiaj w najodleglejszych zakątkach świata, pośród ludzi różnych kultur, ras i narodów. Wierzymy, że niezgłębione Miłosierdzie Boże jest nadzieją dla całej ludzkości, ponieważ w nim odkrywamy Boga obecnego w świecie. Zewnętrzne pielgrzymowanie do Sanktuarium w Łagiewnikach może pomóc nam w przygotowaniu gleby własnego serca, by doświadczyć w nim przemieniającej mocy Bożego Miłosierdzia, w którym „jak w jasnych promieniach słońca odkrywamy również prawdę o nas samych; o tym, że potrzebujemy miłości, aby wzrastać duchowo i dzielić się miłością. Miłosierdzie Boże jest kluczem do zrozumienia człowieka i jego misji w świecie. Jest nadzieją, która otwiera nas na nieznaną przyszłość i dodaje odwagi do podejmowania wyzwań współczesności” (Jan Paweł II).

Umiłowani Diecezjanie!

Poruszająca i niezwykle wymowna jest prawda o Bożym Miłosierdziu wyrażona w obrazie „Jezu, ufam Tobie!” Chrystus zwrócił się do siostry Faustyny z przesłaniem: „Podaję ludziom naczynie, z którym mają przychodzić po łaski do źródła miłosierdzia. Tym naczyniem jest ten obraz z podpisem: «Jezu, ufam Tobie» (...) Przez obraz ten udzielać będę wiele łask dla dusz, a przeto niech ma przystęp wszelka dusza do niego” (por. Dz., 327,570).

Niech pierwszym owocem przygotowania a później peregrynacji obrazu Jezusa Miłosiernego w naszej Diecezji, będzie ponowne odkrycie bezcennego daru, jakim jest sakrament pokuty i pojednania. W tym sakramencie każdy może doświadczyć łaski Bożego Miłosierdzia i odczuć bliskość boskiego Ojca, który pragnie obdarzyć nas – jak syna marnotrawnego – pocałunkiem przebaczenia i gestem serdecznej zażyłości. W tym sakramencie zawsze spływa na nasze dusze Chrystusowa krew i woda, które wyszły z Jego serca. Niech zrodzi się w nas pragnienie częstego obmywania się w tym nadprzyrodzonym zdroju, ze świadomością słów, które Chrystus wypowiedział do siostry Faustyny: „Kiedy się zbliżasz do spowiedzi, wiedz o tym, że ja sam w konfesjonale czekam na ciebie, zasłaniam się tylko kapłanem, lecz sam działam w duszy”.

Niech owocem naszego spotkania z Jezusem Miłosiernym będzie także powrót do praktyki I piątków miesiąca oraz nabożeństw wynagradzających za grzechy osobiste i całej ludzkości. Ufamy, że peregrynacja obrazu Jezusa Miłosiernego przyczyni się do większej czci Bożego Miłosierdzia w naszych parafiach i rodzinach. Niech Koronka do Miłosierdzia Bożego stanie się modlitwą każdego wierzącego i wszystkich naszych rodzin. W dobie, gdy tak wielu ludzi dotyka ból osamotnienia – i to nie tylko tego, wynikającego z braku bliskości drugiej osoby – ale także z powodu braku poświęcenia drugim czasu i należytej uwagi, niech skutecznym lekarstwem będzie modlitwa wspólnotowa i rodzinna. Stanowi ona również istotny element rodzinnego przekazu wiary następnym pokoleniom. Tymczasem w wielu rodzinach zrezygnowano ze wspólnej modlitwy. Nie brakuje też domów i mieszkań, w których zapomniano o krzyżu czy innym religijnym obrazie umieszczonym na ścianie albo ustawionym w widocznym miejscu. W trwającym Roku Wiary i w kontekście zbliżającej się peregrynacji obrazu Jezusa Miłosiernego, wato powrócić do tych praktyk i znaków Bożej obecności w naszym życiu. Polecam również modlitwie wszystkich Diecezjan sprawę powołań do życia kapłańskiego i zakonnego, którego wymowny przykład dostrzegamy w świadectwie życia i świętości siostry Faustyny i bł. księdza Michała Sopoćki.

Ważnym elementem przygotowania do spotkania z Jezusem Miłosiernym jest czynna miłość bliźniego, wyrażająca się w uczynkach miłosierdzia. Miłosierdzie jest czynną miłością okazywaną drugim ludziom, będącym w różnorakich potrzebach. Potrzeba nam „wyobraźni miłosierdzia”, o którą apelował bł. Jan Paweł II w czasie swojej pielgrzymki do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Miejsca świadczenia Bożego Miłosierdzia są tak liczne i różnorodne, jak liczne są potrzeby duchowe i materialne, które dotykają człowieka. „Miłość – jak napisał w swej encyklice Benedykt XVI – zawsze będzie konieczna, również w najbardziej sprawiedliwej społeczności. Nie ma takiego sprawiedliwego porządku państwowego, który mógłby sprawić, że posługa miłości byłaby zbędna (…). Zawsze będzie istniało cierpienie, które potrzebuje pocieszenia i pomocy. Zawsze będzie samotność. Zawsze będą sytuacje materialnej potrzeby…” (Deus caritas est, 28). W wielu parafiach naszej diecezji skuteczną pomoc wobec tego rodzaju głodu czynnej miłości niosą wolontariusze Caritas. Gorąco zachęcam do tworzenia parafialnych oddziałów Caritas w tych wspólnotach parafialnych, w których ich jeszcze nie ma. Caritas – miłość miłosierna, należy bowiem do misji Kościoła, tak samo jak głoszenie Słowa Bożego i oddawanie chwały Bogu poprzez sprawowanie liturgii.

Życzę wszystkim Diecezjanom, aby czas przygotowania do peregrynacji obrazu Jezusa Miłosiernego oraz relikwii św. siostry Faustyny i bł. Jana Pawła II, stał się obfitym w duchowe i zewnętrzne owoce spotkaniem z przejmującą wiarę i rozum rzeczywistością Bożego Miłosierdzia. Nasze serca będą gotowe na jej przyjęcie, gdy uwolnią się z więzów grzechu i zapragną szczerego pojednania z Bogiem i drugim człowiekiem. Wyciągnięta przez nas ręka do zgody przypomina nieustanie wyciągniętą ku nam dłoń Miłosiernego Boga, który całą ludzkość pragnie przygarnąć do siebie.

„Nie spocznie ludzkość, dopóki nie zwróci się do Bożego Miłosierdzia!”. Niech te słowa będą dla nas wszystkich gorącą zachętą do przyjęcia łaski Bożego Miłosierdzia.

Na czas owocnego przygotowania do peregrynacji obrazu Jezusa Miłosiernego udzielam wszystkim Diecezjanom błogosławieństwa i ogarniam Was pasterską miłością.

† Andrzej Jeż
BISKUP TARNOWSKI

 
Słowo Biskupa Tarnowskiego na Wielkanoc AD 2013


„W Jezusie Chrystusie znajduje wypełnienie wszelka udręka i tęsknota ludzkiego serca. Radość miłości, odpowiedź na dramat cierpienia i bólu, moc przebaczenia w obliczu otrzymanej obelgi i zwycięstwo życia nad pustką śmierci, wszystko to znajduje swoje dopełnienie w tajemnicy Jego stawania się człowiekiem, dzielenia z nami ludzkiej słabości, aby ją przekształcić mocą Jego zmartwychwstania”.

(Benedykt XVI, Porta Fidei)

W duchowej łączności, przeżywając we wspólnocie Kościoła poruszającą głębię największych tajemnic naszej wiary, składam wszystkim Diecezjanom serdeczne życzenia.

Niech Jezus Chrystus, który w tajemnicy Krzyża ukazał najpełniej miłosierne Oblicze Boga, a swoim Zmartwychwstaniem otworzył nam drogę do nowego życia, napełnia nas swoim pokojem i uzdalnia do przeżywania każdego dnia w Jego łasce. W Jezusie Chrystusie Zmartwychwstałym  otrzymujemy wszystko, poza Nim nasze życie pozostaje puste. Niech dzięki obfitości Bożych darów, którymi Zmartwychwstały pragnie obdarzać każdego człowieka, nasza codzienność nabiera głębszego sensu, niech będzie bardziej szczęśliwa i opromieniona żywą nadzieją.

Z życzeniami radosnego przeżywania Świąt Zmartwychwstania Pańskiego łączę dar gorącej modlitwy

† Andrzej Jeż
Biskup Tarnowski

Tarnów, Wielkanoc 2013

 
Kim jest nowy papież?

„Tylko ktoś, kto doświadczył miłosierdzia, kto doznał pieszczoty czułego miłosierdzia, jest szczęśliwy i swobodny przed Bogiem”. kard. Jerzy Belgoglio /obecnie Ojciec Święty Franciszek/


Poznaj nowego papieża... zapraszamy do lektury: gosc.pl/doc/1485331.Kim.jest.nowy.papiez

 
Orędzie Ojca Świętego Benedykta XVI na Wielki Post 2013r.

 

Wiara w miłość pobudza do miłości
„Myśmy poznali i uwierzyli miłości, jaką Bóg ma ku nam” (1 J 4, 16)


Drodzy Bracia i Siostry!

Obchody Wielkiego Postu w kontekście Roku Wiary stanowią dla nas cenną sposobność do medytowania nad relacją między wiarą a miłością – między wiarą w Boga, w Boga Jezusa Chrystusa, i miłością, która jest owocem działania Ducha Świętego i prowadzi nas drogą poświęcenia się Bogu i innym ludziom.

1. Wiara jako odpowiedź na miłość Boga

Już w mojej pierwszej encyklice przedstawiłem parę elementów, pozwalających dostrzec ścisły związek między tymi dwiema cnotami teologalnymi – wiarą i miłością. Wychodząc od fundamentalnego stwierdzenia apostoła Jana: „Myśmy poznali i uwierzyli miłości, jaką Bóg ma ku nam!” (1 J 4, 16), przypomniałem, że „u początku bycia chrześcijaninem nie ma decyzji etycznej czy jakiejś wielkiej idei, jest natomiast spotkanie z wydarzeniem, z Osobą, która nadaje życiu nową perspektywę, a tym samym decydujące ukierunkowanie. (...) Ponieważ Bóg pierwszy nas umiłował (por. 1 J 4, 10), miłość nie jest już tylko ‘przykazaniem’, ale odpowiedzią na dar miłości, z jaką Bóg do nas przychodzi” (Deus caritas est, 1). Wiara stanowi owo osobiste przylgnięcie – obejmujące wszystkie nasze władze – do objawienia bezinteresownej i „żarliwej” miłości, jaką Bóg żywi do nas, a która w pełni objawia się w Jezusie Chrystusie. Spotkanie z Bogiem-Miłością, który odwołuje się nie tylko do serca, ale także do umysłu: „Poznanie Boga żyjącego jest drogą wiodącą do miłości, a ‘zgoda’ naszej woli na Jego wolę łączy rozum, wolę i uczucie w ogarniający wszystko akt miłości. Jest to jednak proces, który pozostaje w ciągłym rozwoju; miłość nigdy nie jest ‘skończona’ i spełniona” (tamże, 17). Dlatego wszyscy chrześcijanie, a w szczególności „osoby prowadzące działalność charytatywną”, potrzebują wiary, takiego „spotkania z Bogiem w Chrystusie, które by budziło w nich miłość i otwierało ich serca na drugiego, tak aby miłość bliźniego nie była już dla nich przykazaniem nałożonym niejako z zewnątrz, ale konsekwencją wynikającą z ich wiary, która działa przez miłość” (tamże, 31 a). Chrześcijanin to osoba zdobyta przez miłość Chrystusa, dlatego też przynaglany przez tę miłość – „caritas Christi urget nos” (2 Kor 5, 14) – jest otwarty w głęboki i konkretny sposób na miłość bliźniego (por. tamże, 33). Taka postawa rodzi się przede wszystkim ze świadomości, że jesteśmy kochani przez Pana, że nam przebacza, a nawet służy Pan, który pochyla się, aby umyć nogi apostołom, i ofiarowuje samego siebie na krzyżu, aby przyciągnąć ludzkość do miłości Bożej.

„Wiara ukazuje nam Boga, który dał swojego Syna za nas, i tym samym budzi w nas zwycięską pewność, że to prawda: Bóg jest miłością! (...) Wiara, która jest świadoma miłości Boga, objawionej w przebitym na krzyżu Sercu Jezusa, ze swej strony pobudza do miłości. Jest ona światłem – w gruncie rzeczy jedynym – które wciąż na nowo rozprasza mroki ciemnego świata i daje nam odwagę do życia i działania” (tamże, 39). To wszystko pozwala nam zrozumieć, że zasadniczą postawą wyróżniającą chrześcijan jest właśnie „miłość oparta na wierze i przez nią kształtowana” (por. tamże, 7).

2. Miłość jako życie w wierze

Całe życie chrześcijańskie jest odpowiadaniem na miłość Boga. Pierwszą odpowiedzią jest właśnie wiara jako przyjęcie, pełne zdumienia i wdzięczności, niesłychanej inicjatywy Bożej, która nas poprzedza i przynagla. I „tak” wiary wyznacza początek świetlanej historii przyjaźni z Panem, która wypełnia całe nasze życie i nadaje mu sens. Bóg jednak nie zadowala się tym, że przyjmujemy Jego darmową miłość. Nie ogranicza się do miłowania nas, ale chce nas przyciągnąć do siebie, przemienić w sposób tak głęboki, abyśmy mówili za św. Pawłem: „teraz (...) już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus” (Ga 2, 20).

Kiedy pozostawiamy miejsce dla miłości Boga, zostajemy do Niego upodobnieni, stajemy się uczestnikami Jego miłości. Otwarcie się na Jego miłość oznacza, że pozwalamy, aby On w nas żył i nas prowadził do kochania razem z Nim, w Nim i tak jak On; tylko wówczas nasza wiara staje się prawdziwie wiarą, która „działa przez miłość” (Ga 5, 6), a On trwa w nas (por. 1 J 4, 12).

Wiara to poznanie prawdy i przylgnięcie do niej (por. 1 Tm 2, 4); miłość to „poruszanie się” w prawdzie (por. Ef 4, 15). Przez wiarę nawiązuje się przyjaźń z Panem; przez miłość żyje się tą przyjaźnią i ją pielęgnuje (por. J 15, 14 n). Wiara skłania nas do przyjęcia przykazania Pana i Nauczyciela; miłość daje nam błogosławieństwo wprowadzania go w czyn (por. J 13, 13-17). W wierze zostajemy zrodzeni jako dzieci Boże (por. J 1, 12 n.); miłość sprawia, że w konkretny sposób trwamy w tym synostwie Bożym, przynosząc owoc Ducha Świętego (por. Ga 5, 22). Wiara pozwala nam rozpoznać dary, które dobry i wielkoduszny Bóg nam powierza; miłość sprawia, że owocują (por. Mt 25, 14-30).

3. Nierozerwalny związek między wiarą a miłością

W świetle tego, co zostało powiedziane, okazuje się jasno, że nie możemy nigdy rozdzielać czy wręcz przeciwstawiać wiary i miłości. Obydwie te cnoty teologalne są ze sobą ściśle związane, i błędem byłoby upatrywanie między nimi sprzeczności lub „dialektyki”. Z jednej strony bowiem ograniczeniem jest postawa, która kładzie tak silny akcent na pierwszeństwo i decydującą rolę wiary, że nie docenia – i niemal je lekceważy – konkretnych uczynków miłości, sprowadzając ją do ogólnikowego humanitaryzmu. Z drugiej jednak, ograniczeniem jest również utrzymywanie przesadnej wyższości miłości i jej działania, i myślenie, że uczynki zastępują wiarę. Dla zachowania zdrowego życia duchowego trzeba wystrzegać się zarówno fideizmu, jak i moralizującego aktywizmu.

Życie chrześcijańskie to nieustanne wchodzenie na górę spotkania z Bogiem, aby później zejść, niosąc miłość i siłę, które z niego się rodzą, aby służyć naszym braciom i siostrom z taką samą miłością jak Bóg. W Piśmie Świętym widzimy, że zapał apostołów do głoszenia Ewangelii, które wzbudza wiarę, jest ściśle związany z miłosierną troską o to, by służyć ubogim (por. Dz 6, 1-4). W Kościele kontemplacja i działanie, których jakby symbolem są ewangeliczne postaci sióstr Marii i Marty, muszą współistnieć i się uzupełniać (por. Łk 10, 38-42). Priorytetem jest zawsze relacja z Bogiem, a prawdziwe ewangeliczne dzielenie się winno być zakorzenione w wierze (por. katecheza podczas audiencji generalnej z 25 kwietnia 2012 r.). Pojawia się bowiem niekiedy tendencja do ograniczania „miłości bliźniego” do solidarności lub zwykłej pomocy humanitarnej. Trzeba natomiast pamiętać, że największym dziełem miłości jest właśnie ewangelizacja, czyli „posługa Słowa”. Nie ma bardziej dobroczynnego, a zatem bardziej miłosiernego działania na rzecz bliźniego niż łamanie chleba Słowa Bożego, dzielenie się z nim Dobrą Nowiną Ewangelii, wprowadzanie go w relację z Bogiem: ewangelizacja jest największą i pełną promocją osoby ludzkiej. Jak pisze sługa Boży Papież Paweł VI w encyklice Populorum progressio, właśnie głoszenie Chrystusa jest pierwszym i zasadniczym czynnikiem rozwoju (por. n. 16). To pierwotna prawda o miłości Boga do nas, którą się żyje i głosi, otwiera nasze życie na przyjęcie tej miłości i umożliwia integralny rozwój ludzkości i każdego człowieka (por. enc. Caritas in veritate, 8).

W istocie wszystko bierze początek z Miłości i zmierza do Miłości. Darmową miłość Boga poznaliśmy za pośrednictwem przesłania Ewangelii. Jeżeli przyjmujemy ją z wiarą, zyskujemy ten pierwszy i niezbędny kontakt z boskością, który może „rozkochać nas w Miłości”, abyśmy później trwali i wzrastali w tej Miłości, i z radością przekazywali ją innym.

Odnośnie do relacji między wiarą a uczynkami miłości, słowa z Listu św. Pawła do Efezjan chyba najlepiej wyrażają ich wzajemne powiązanie: „Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił. Jesteśmy bowiem Jego dziełem, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych czynów, które Bóg (...) przygotował, abyśmy je pełnili” (2, 8-10). Widać z tego, że cała inicjatywa zbawcza pochodzi od Boga, od Jego łaski, od Jego przebaczenia przyjętego w wierze; ale ta inicjatywa bynajmniej nie ogranicza naszej wolności i naszej odpowiedzialności, lecz sprawia, że zyskują autentyczność i ukierunkowanie na dzieła miłosierdzia. Te ostatnie nie są owocem głównie wysiłku człowieka i powodem do chluby, ale rodzą się z samej wiary, wypływają z łaski, którą Bóg daje w obfitości. Wiara bez uczynków jest jak drzewo bez owoców: te dwie cnoty wynikają z siebie nawzajem. Wielki Post zachęca nas właśnie, poprzez tradycyjne wskazania odnośnie do życia chrześcijańskiego, abyśmy umacniali wiarę przez uważniejsze i dłuższe słuchanie Słowa Bożego oraz udział w sakramentach, a zarazem, byśmy wzrastali w miłości, w miłości do Boga i do bliźniego, także poprzez konkretne zalecenia postu, pokuty i jałmużny.

4. Pierwszeństwo wiary, prymat miłości

Jak każdy dar Boży, wiara i miłość doprowadzają na nowo do działania jednego i tego samego Ducha Świętego (por. 1 Kor 13), tego Ducha, który w nas woła: „Abba, Ojcze!” (Ga 4, 6), i który każe nam mówić: „Panem jest Jezus!” (1 Kor 12, 3), i „Maranatha!” (1 Kor 16, 22; Ap 22, 20).

Wiara, będąca darem i odpowiedzią, pozwala nam poznać prawdę Chrystusa jako Miłości wcielonej i ukrzyżowanej, pełne i doskonałe przylgnięcie do woli Ojca i nieskończone miłosierdzie Boże w stosunku do bliźniego; wiara zaszczepia w sercu i w umyśle mocne przekonanie, że właśnie ta Miłość jest jedyną rzeczywistością, która odnosi zwycięstwo nad złem i nad śmiercią. Wiara wzywa nas do patrzenia w przyszłość z cnotą nadziei, w ufnym oczekiwaniu, aż zwycięstwo miłości Chrystusa osiągnie swoją pełnię. Miłość bliźniego ze swej strony wprowadza nas w miłość Bożą, objawioną w Chrystusie, sprawia, że w sposób osobisty i egzystencjalny włączamy się w całkowite i bezwarunkowe oddanie się Jezusa Ojcu i braciom. Duch Święty, wlewając w nas miłość, czyni nas uczestnikami oddania samego Jezusa: synowskiego oddania Ojcu i braterskiego każdemu człowiekowi (por. Rz 5, 5).

Relacja między tymi dwiema cnotami jest analogiczna do tej, jaka zachodzi między dwoma fundamentalnymi sakramentami Kościoła – chrztem i Eucharystią. Chrzest (sacramentum fidei) poprzedza Eucharystię (sacramentum caritatis), ale jest na nią, która stanowi pełnię drogi chrześcijańskiej, ukierunkowany. W analogiczny sposób wiara poprzedza miłość, ale okazuje się autentyczna tylko wtedy, gdy miłość jest jej uwieńczeniem. Wszystko bierze początek w pokornym przyjęciu wiary („dowiedzenia się, że jesteśmy kochani przez Boga”), ale punktem dojścia musi być prawda miłości („umiejętność kochania Boga i bliźniego”), która pozostaje na zawsze, jako pełnia wszystkich cnót (por. 1 Kor 13, 13).

Drodzy bracia i siostry, w tym okresie Wielkiego Postu, w którym przygotowujemy się do obchodów wydarzenia krzyża i zmartwychwstania, przez które Miłość Boża odkupiła świat i oświeciła historię, życzę wam wszystkim, abyście przeżywali ten cenny czas, ożywiając wiarę w Jezusa Chrystusa, aby wejść w krąg Jego miłości do Ojca i do każdego brata i siostry, których spotykamy w naszym życiu. Zanoszę w tej intencji modlitwę do Boga, prosząc o błogosławieństwo Pana dla każdego z was i dla każdej wspólnoty!

Watykan, 15 października 2012 r.



BENEDICTUS PP. XVI

 
Tym żył Kościół w 2012 r.


Zobacz jakie były najważniejsze wydarzenia w życiu Kościoła w 2012 roku:

http://info.wiara.pl/doc/1409475.Tym-zyl-Kosciol-w-2012-r

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 3 z 15