Polecamy

Reklama

Napisz do nas

Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Czytania z dnia

  • Czytania na niedzielę, 18 lutego 2018

    Pierwsza Niedziela Wielkiego Postu

    (Rdz 9, 8-15)
    Tak rzekł Bóg do Noego i do jego synów: "to Ja zawieram przymierze z wami i z waszym potomstwem, które po was będzie; z...

Życie Kościoła
List Biskupa Tarnowskiego na I Niedzielę Wielkiego Postu

 

„Święci nie przemijają. Święci żyją świętymi i pragną świętości”



Umiłowani Diecezjanie!


W Niedzielę Miłosierdzia Bożego, 27 kwietnia br., Kościół otrzyma wspaniały dar w postaci kanonizacji dwóch wielkich papieży: bł. Jana XXIII i bł. Jana Pawła II. Dla nas Polaków szczególnie ważna i bliska jest postać naszego wielkiego Rodaka, którego krzepiące i pełne ojcowskiej dobroci słowa wiodły nas drogą wiary, prawdy i miłości przez wszystkie lata sprawowania przez Niego posługi Piotrowej. Myślą i sercem pragniemy podążać wytyczonym przez Niego duchowym szlakiem prowadzącym ku pełni świętości, której niedościgniony przykład odnajdujemy w pięknie Jego człowieczeństwa – zarówno w pogodnej twarzy dobrego ojca, jak i w przeszytym cierpieniem obliczu, tak bardzo podobnym do oblicza Ukrzyżowanego Chrystusa.

1. Jako wspólnota tarnowskiego Kościoła dwukrotnie przeżywaliśmy wizytę Jana Pawła II na naszej ziemi. Tarnów i Stary Sącz stały się papieską amboną, z której Jan Paweł II wypowiedział do nas słowa umocnienia w wierze, pokrzepienia na pielgrzymkę życia, a tym samym pozostawił tarnowskim diecezjanom swój duchowy testament. Bł. Jan Paweł II – jak pamiętamy – wielokrotnie przywoływał swoje związki z diecezją tarnowską i podkreślał jak bardzo bliska była mu pobożność i mocna wiara ludu tej ziemi, z której również On czerpał swą duchową siłę do służby Kościołowi. Nauczanie bł. Jana Pawła II przyjmujemy świadomi religijnego i kulturowego dziedzictwa naszej diecezji, którą Papież nazwał ziemią Świętych i Błogosławionych. Przekazywane w ciągłości pokoleń chrześcijańskie dziedzictwo zobowiązuje nas do jego nieustannego pomnażania, przede wszystkim na drodze codziennego życia według wskazań Chrystusowej Ewangelii.

Podczas pielgrzymki do Ojczyzny w 1999 roku, na sądeckiej ziemi, Ojciec Święty wypowiedział znamienne słowa: „Święci nie przemijają. Święci żyją świętymi i pragną świętości”. Zaś 10 czerwca 1987 r. w Tarnowie postawił pytanie: „Czyż święci są po to, ażeby zawstydzać?” I odpowiedział na nie: „Tak. Mogą być i po to. Czasem konieczny jest taki zbawczy wstyd, ażeby zobaczyć człowieka w całej prawdzie. Potrzebny jest, ażeby odkryć lub odkryć na nowo właściwą hierarchię wartości. Potrzebny jest nam wszystkim, starym i młodym.”

Pierwszym powołaniem każdego chrześcijanina jest świętość – zaprzeczenie bylejakości, niestałości i rutyny. Kilka dni temu, w Środę Popielcową, wkroczyliśmy na wielkopostną drogę duchowej przemiany ku większej doskonałości. Przewodnikiem na niej chcemy uczynić bł. Jana Pawła II, który pod tak wieloma względami zawstydza nas swoją świętością. Prosimy Go zarazem, aby sam będąc zjednoczony z Jezusem Chrystusem prowadził nas do Niego i czuwał nad nami, byśmy jeszcze bardziej mogli zbliżyć się do naszego Odkupiciela.

2. Droga wiodąca ku świętości jest drogą duchowych zmagań poprzez które dojrzewamy w wierności wobec Boga. Odczytane dzisiaj Słowo Boże odsłania przed nami tajemnicę pokusy i zła, niewierności i grzechu. Konfrontuje nas z tym wszystkim, co nie jest świętością, ale jej zaprzeczeniem. Pokusa i zło towarzyszą nam na co dzień w życiu osobistym i społecznym. Trzeba zatem spojrzeć w oczy prawdzie o naszej ułomności i grzeszności. Ta trudna czasem konfrontacja nie dokonuje się jednak w pustce, lecz w świetle prawdy o krzyżu Chrystusa i nieskończonym Miłosierdziu Bożym. Dlatego ostatecznie zbliża nas ona do Boga i nawzajem do siebie, a przez to zbliża również ku świętości.

Jezus Chrystus, głodny i kuszony na pustyni, przypomina nam, że „nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych” (Mt 4,4). Potrzebujemy pożywienia i musimy zabiegać o chleb powszedni, ale przecież zasięg ludzkich pragnień, potrzeb i celów jest znacznie szerszy. Horyzont człowieka otwiera się na perspektywę wieczności i świętości, dlatego chcemy wiedzieć, skąd przychodzimy i dokąd zmierzamy. Potrzebujemy prawdy o naszym losie pielgrzymów, zdążających do życia w Bogu i z Bogiem. Tylko On potrafi zaspokoić do końca najgłębsze pragnienia ludzkiego serca. Tylko Jemu możemy i powinniśmy się kłaniać, i Jemu samemu służyć.

Cierpienie, męka i śmierć Chrystusa były odpowiedzią Boga na grzech człowieka, który ugiął się pod naporem trzech zasadniczych pokus. Wszyscy jesteśmy wezwani by dokonać w swych sumieniach poważnego wyboru – opowiedzieć się po stronie Chrystusa lub w prawdzie przyznać się, iż świadomie odrzucany wskazaną przez Niego drogę. Wybór tego, co proponuje szatan przedstawiając trzy pokusy, daje ułudę przebywania w ogrodzie rozkoszy, w atmosferze euforii i przyjemności. Uniesienie jednak szybko mija, a wówczas pojawiają się ciernie, osty i smak bolesnego rozgoryczenia. Opowiedzenie się po stronie Chrystusa wiedzie nas wraz z Nim na pustynię, gdzie w trudzie i cierpieniu dokonuje się nasze oczyszczenie i uświęcenie. To wszystko jednak prowadzi ostatecznie do ogrodu prawdziwej radości i wiecznej chwały.

Przez prawie 27 lat swego pontyfikatu bł. Jan Paweł II uczył nas dokonywania właściwych wyborów i podejmowania odpowiedzialnych decyzji, których konsekwencje nie zatrzymują się jedynie w doczesności lecz sięgają w wieczność. Od samego początku pontyfikatu Jan Paweł II postawił w centrum uwagi Osobę Chrystusa, Odkupiciela człowieka. Wzywał, aby pozwolono Mu „mówić do człowieka”, aby otworzono przed Nim „granice państw, ustrojów ekonomicznych i politycznych, szerokich dziedzin kultury, cywilizacji, rozwoju” (22 X 1978). Ojciec Święty rozumiał człowieka, jego słabości, uwikłania i zagubienie. Nikogo nie potępiał, ale też nie przemilczał trudnych problemów. Wiedział, że człowieka stać na więcej, że jest on stworzony do większych rzeczy. Dobrze rozumieli to młodzi, którym Papież ukazywał ideały i szanse na budowanie lepszego świata, bardziej sprawiedliwego i solidarnego. Uczył ich wymagać od siebie, nawet gdyby inni od nich nie wymagali niczego. Bł. Jan Paweł II głosił prawdę o Miłosierdziu Bożym. Ta prawda towarzyszy naszemu pokoleniu i jest odpowiedzią na nasze lęki i zagrożenia, tęsknoty i nadzieje.

Drodzy Siostry i Bracia!

3. „Święci nie przemijają. Święci żyją świętymi i pragną świętości”. Święte życie bł. Jana Pawła II poprzez dar Jego kanonizacji nabierze jeszcze mocniejszego blasku. Wielkim zadaniem dla całego Kościoła jest zmierzenie się z ogromną spuścizną nauczania bł. Jana Pawła II. Ojciec Święty zostawił nam skarb swego nauczania. Skarb ten jest dla Kościoła, a chyba w szczególny sposób dla Polaków, bardzo wielkim wyzwaniem i zachętą do refleksji oraz do rachunku sumienia. Jesteśmy to wini naszemu wielkiemu Rodakowi, zwłaszcza, że – jak zauważono wielokrotnie podczas Jego pielgrzymek do Ojczyzny – Polacy chętniej oklaskiwali Papieża, niż brali sobie do serca, tak na poważnie, Jego słowa.

Dlatego też gorąco zachęcam Was, byście w okresie Wielkiego Postu, który w tym roku jest również czasem przygotowania do kanonizacji bł. Jana Pawła II, sięgnęli do Jego nauczania. Waszej uwadze polecam szczególnie treści wypowiedziane podczas pobytu w Tarnowie i Starym Sączu, a także głębokie – wręcz prorocze rozważania na temat Dekalogu, wygłoszone w czasie pielgrzymki do Ojczyzny w roku 1991. Papieska refleksja na kanwie 10 Bożych Przykazań jest poruszającą serca i sumienia katechezą, o której nie wolno nam zapomnieć i której nie możemy zaprzepaścić.

Bł. Jan Paweł II jest apostołem Bożego Miłosierdzia. Jego relikwie wraz z relikwiami św. Siostry Faustyny i obrazem Jezu, ufam Tobie nawiedzają w tym czasie poszczególne wspólnoty parafialne naszej diecezji. Tajemnica Bożego Miłosierdzia otwiera się dla nas szczególnie w darze dobrze przeżytej spowiedzi świętej. Chciejmy skorzystać z okazji ponownego wkroczenia na drogę duchowej odnowy, sakramentalnego pojednania z Bogiem i bliźnimi oraz zastanowienia się, dokonania rachunku sumienia i opamiętania, jeśli pobłądziliśmy w życiu popadając w odmęty zła.

Ważnym elementem przygotowania do kanonizacji może być także czynna miłość bliźniego wyrażająca się w uczynkach miłosierdzia. O „wyobraźnię miłosierdzia” apelował bł. Jan Paweł II w czasie swojej pielgrzymki do sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach.

Zachęcam także, byście w Waszych rodzinach mieli swój program przygotowania, świętowania i dziękczynienia za kanonizację bł. Jana Pawła II. Niech Wasze rodziny stają się domowymi Kościołami gromadzącymi się na modlitwie i czytaniu Pisma Świętego. Umiejmy sobie wybaczyć wszelkie urazy, byśmy z czystym sercem świętowali i trwali w dziękczynieniu.

Bezpośrednim duchowym przygotowaniem do kanonizacji bł. Jana Pawła II będzie Nowenna przed Niedzielą Miłosierdzia Bożego, odprawiana we wszystkich parafiach naszej diecezji, począwszy od Wielkiego Piątku, a skończywszy w sobotę poprzedzającą kanonizację.

Niektórzy z nas udadzą się do Rzymu – w pielgrzymkach bądź indywidualnie – aby bezpośrednio uczestniczyć w uroczystościach kanonizacyjnych. Inni, którzy pozostaną w swych domach, będą mogli uczestniczyć w tej uroczystości za pośrednictwem telewizji. Gorąco zachęcam, aby w pobożnym i modlitewnym skupieniu złączyć się z wszystkimi wiernymi, którzy w Rzymie i na całym świecie będą tworzyć wspólnotę modlącego się Kościoła w  jedności z nowymi Świętymi. Nie zapomnijmy w tym dniu o osobistym udziale w niedzielnej Eucharystii i przyjęciu Komunii św.

Umiłowani Diecezjanie!

Wdzięczni Bogu za dar Ojca Świętego Jana Pawła II podejmujemy wspólnie wielkopostną drogę przygotowania się do Jego kanonizacji. Podejmując wysiłek pracy nad sobą, kształtowania sumień oraz troski o poziom naszego życia religijnego, przyjmijmy na koniec słowa naszego błogosławionego Rodaka, które wypowiedział w Starym Sączy. Są one dla nas otwartym programem domagającym się nieustannego przenoszenia na praktykę życia: „Niech polska rodzina dochowa wiary Chrystusowi! Trwajcie mocno przy Chrystusie, aby On trwał w was! Nie pozwólcie, aby w waszych sercach, w sercach ojców i matek, synów i córek zagasło światło Jego świętości. Niech blask tego światła kształtuje przyszłe pokolenia świętych, na chwałę imienia Bożego!” (Stary Sącz, 16 VI 1999).

W duchu tych papieskich wskazań oraz na czas rozpoczętej wielkopostnej drogi odnowy życia religijnego udzielam Wam pasterskiego błogosławieństwa: W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.

† Andrzej Jeż

BISKUP TARNOWSKI

 
Chrześcijańskie Dni Formacyjne w Mielcu

Klub Inteligencji Katolickiej w Mielcu, we współpracy z parafiami mieleckimi w Roku Wiary organizuje CHRZEŚCIJAŃSKIE DNI FORMACYJNE, które odbędą się w dniach 17 – 27 października 2013 roku pod hasłem: „Przeciw relatywizmowi, w obronie wartości”

Program:

czwartek, 17 października, Kościół p.w. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Mielcu,
godz. 18:00 Msza Święta inaugurująca Chrześcijańskie Dni Formacyjne. Oprawa muzyczna – chór parafialny pod dyr. S. Tulika.
godz. 18.45  Katolickie Centrum Edukacji Młodzieży „Kana'”: „Rozterki człowieka wierzącego” – rozprawka słowno-muzyczna w wykonaniu młodzieży II Liceum Ogólnokształcącego w Mielcu pod kierownictwem mgr Haliny Osnowskiej
godz. 19.00 Katolickie Centrum Edukacji Młodzieży 'Kana'”: prelekcja pt. „Wojna o duszę świata”, którą wygłosi Grzegorz Górny (dziennikarz, publicysta, autor filmów dokumentalnych, współtwórca kwartalnika „Fronda”)

piątek, 18 października, Kościół p.w. Ducha Świętego w Mielcu,
godz. 18:00 Msza Święta
godz. 18.30 Katolicki Ośrodek Kultury "Tchnienie": prelekcja pt. „Problematyka zdominowania współczesnej kultury przez nową lewicę na przykładzie ideologii gender”, którą wygłosi dr hab. prof. Katolickiego Uniwersytetu w Lublinie ks. Tadeusz Guz (kierownik Katedry Filozofii Prawa na KUL, dziekan Zamiejscowego Wydziału Nauk Prawnych i Ekonomicznych KUL w Tomaszowie Lubelskim)

niedziela, 20 października, Kościół p.w. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Mielcu,
godz. 13.00 Katolickie Centrum Edukacji Młodzieży 'Kana'”: projekcja filmu dokumentalnego pt. „Być koptem” . Przed projekcją krótką prelekcję pt. „ Aktualna sytuacja chrześcijan w Egipcie” wygłosi Arkadiusz Maciej (producent filmu z Salezjańskiego Wolontariatu Misyjnego „ Młodzi Światu” w Krakowie)

niedziela, 20 października, Kościół p.w. Trójcy Przenajświętszej w Mielcu
Na wszystkich Mszach Świętych homilię w ramach cyklu związanym z Rokiem Wiary wygłosi  dr hab. prof. UPJPII ks. Janusz Królikowski

poniedziałek, 21 października, Kościół p.w. Ducha Świętego w Mielcu,
godz. 18:00 Msza Św. z wykładem dr hab. prof. UPJPII ks. Janusza Królikowskiego pt. „ Wyznawcy nowego ateizmu”.

wtorek, 22 października, Kościół p.w. Św. Marka Ewangelisty  w Mielcu - Rzochowie
godz. 18.00 Msza Święta
godz. 18.30 Promocja publikacji pt. „Karol Popiel – polityk z Galicji” z udziałem jej autorów: Krzysztofa Haptasia i Tadeusza Matuszkiewicza

środa, 23 października, Kościół p.w. Ducha Św. w Mielcu,
godz. 18:00 Wystawa pt. „Portret Bł. Jana Pawła  II w twórczości dzieci i młodzieży”. Prezentacja nagrodzonych prac plastycznych i literackich.

czwartek, 24 października, Kaplica p.w. Św. Stanisława Kostki (Bursa) w Mielcu
godz. 18:00 Msza Święta
godz. 18.30 Prelekcja pt. „Wyzwania dla katolików świeckich w czasie współczesnego kryzysu cywilizacji Zachodu”, którą wygłosi Arkadiusz Stelmach (publicysta dwumiesięcznika Polonia Christiana, zastępca red.nacz. portalu PCh24)

sobota, 26 października, Kościół p.w. Trójcy Przenajświętszej w Mielcu
godz. 18.00 Msza Święta
godz. 18.30 Prelekcja pt. „ Od antywychowania do wychowania. Wychować człowieka szlachetnego”, którą wygłosi Dariusz Zalewski (pedagog, publicysta, wykładowca IEN w Lublinie)

niedziela, 27 października, Bazylika p.w. Św. Mateusza w Mielcu
godz. 18.00 Uroczysta Msza Święta na zakończenie Chrześcijańskich Dni Formacyjnych z okolicznościową homilią „Zakonserwowana parafia a Nowa Ewangelizacja”, którą wygłosi ks. Tomasz Rąpała – kapelan KIK w Mielcu. Oprawa muzyczna - chór młodzieżowy państwowej szkoły muzycznej w Mielcu pod dyr. P. Wyzgi.



 
Spotkania dla Osób Niepełnosprawnych Ruchowo i ich Przyjaciół

http://www.ptp.tarnow.opoka.org.pl/images/art/duszpasterstwoniepenosprawnychruchowokorekta_edytowany-1%20-%20kopia.jpg

 

Zainteresowani proszeni są o kontakt z ks. Mariuszem - wikariuszem par. Trójcy Przenajświętszej w Mielcu i rejonowym Duszpasterzem Osób Niepełnosprawnych Ruchowo.

 
Przeczytaj koniecznie!!! "O zagrożeniach naszej wiary" - list pasterski KEP

 

Bardzo ważny, konkretny i aktualny list Konferencji Episkopatu Polski...

 

O zagrożeniach naszej wiary


Drodzy Siostry i Bracia

1. W liście apostolskim „Porta fidei”, ogłaszającym Rok Wiary, papież Benedykt XVI pisze o głębokim kryzysie wiary, który „dotknął wielu ludzi” (PF 2). Niewątpliwie o kryzysie takim możemy mówić również w Polsce, której nie omija kryzys cywilizacji zachodniej, a w jego ramach – kryzys chrześcijaństwa. Z pewnością u podstaw tego kryzysu leży m.in. powszechny relatywizm, odrzucający istnienie wartości absolutnych i niezmiennych w każdej dziedzinie ludzkiego życia, zwłaszcza zaś na płaszczyźnie moralnej i religijnej. Prowadzić on może do przekonania o równości wszystkich religii czy systemów moralnych oraz do wyborów opartych na zasadach demokratycznych czy na subiektywnym przekonaniu, nie zaś na racjach obiektywnych i metafizycznych czy objawionych, a w konsekwencji do porzucenia chrześcijaństwa. Sprzyja temu dość powszechne dziś, także w naszym kraju, negatywne nastawienie do chrześcijaństwa, a nawet otwarta walka z nim.

Nierzadko jednak wyznawca Chrystusa staje w obliczu zagrożeń wiary, z których zdaje sobie sprawę w zbyt małym stopniu, a które ostatecznie także mogą zakończyć się poważnym kryzysem wiary.

2. Główne zagrożenie dla chrześcijańskiej wiary stanowią sekty. Społeczna wiedza dotycząca związanego z nimi zagrożenia wciąż jest zbyt mała. Bierze się to m.in. z faktu, że nie wszystkie sekty mają charakter religijnych związków wyznaniowych i często chowają się za szyldami grup realizujących cele inne niż religijno-kultyczne. Tymczasem w Polsce, według niektórych obliczeń, działa ok. 300 sekt, do których należy od 100 do 300 tys. ludzi, a ich wpływom ulegać może nawet ok. 1 mln osób. Z pewnością do nich trafia część spośród kilkunastu tys. osób, które rocznie uznaje się w Polsce za zaginione.

Sekty są bez wątpienia problemem nie tylko dla ludzi wierzących, ale także dla struktur władzy państwowej i organów ścigania w Polsce, które w dużym stopniu pozostają bezradne wobec tego zjawiska lub też go nie dostrzegają. Za najbardziej niebezpieczny uznaje się fakt, że wiele sekt działa w Polsce w sposób legalny jako zarejestrowane związki wyznaniowe. O ile proces rejestracji przebiega u nas wyjątkowo łatwo w porównaniu z innymi krajami, o tyle samo wyrejestrowanie związku jest praktycznie niemożliwe.

Na temat sekt powiedziano już sporo; co roku, zwłaszcza w okresie przedwakacyjnym, prowadzone są ogólnospołeczne kampanie, uwrażliwiające na ten problem, który jednak mimo to nie zmniejsza się. Zdecydowana większość sekt ma charakter destrukcyjny. Ich ofiarami stają się przede wszystkim ludzie młodzi, zwłaszcza pochodzący z rodzin rozbitych lub patologicznych, niedojrzali emocjonalnie i osobowościowo, naiwni, często bez zdolności do krytycznej oceny rzeczywistości, odczuwający brak miłości i akceptacji, łatwo więc ulegający technikom psychomanipulacyjnym i werbunkowym. W sidła sekt wpadają zarówno ludzie o płytkiej religijności czy religijnie obojętni, jak i podchodzący do religii w sposób emocjonalny, poszukujący nowych i głębszych doznań i przeżyć duchowych.

Popularność sekt wiąże się zwykle z kryzysem prawdziwej religii, wykorzystywanym perfekcyjnie przez wzmożoną aktywność misyjną tych grup. Głoszone przez nie hasła mają spektrum znacznie szersze, niż tylko religijne; od satanistycznych przez ezoteryczno-okultystyczne po terapeutyczne, ekologiczne, charytatywne i inne. Nierzadko działają pod przykrywką wielkich religii Wschodu, jak buddyzm czy hinduizm, ale równie dobrze mogą być aktywne jako szkoły sztuk walki, filozofii czy medytacji wschodnich, ćwiczeń fizycznych, głównie jogi, ośrodki medycyny niekonwencjonalnej, a nawet szkoły języków obcych. Działanie grup destrukcyjnych jest zwykle podobne: wyrwanie wyznawcy z dotychczasowego środowiska, przede wszystkim rodzinnego, „pranie mózgu”, wykorzystywanie psychiczne, moralne, finansowe, a nawet fizyczne; ubezwłasnowolnienie, demoralizacja. Efektem tego jest totalna destrukcja człowieka, skutkująca trwałym urazem psychicznym. 

W wymiarze, który można by określić jako religijny, sekta uznaje oferowaną przez siebie drogę zbawienia jako jedyną, przypisuje sobie monopol na prawdę objawioną i na moralność, często o charakterze perwersyjnym czy nawet dewiacyjnym. Sekty o proweniencji dalekowschodniej głoszą idee samozbawienia, rozumianego jako wyzwolenie czy oświecenie, o charakterze naturalistycznym, a więc ostatecznie ateistycznym. W skrajnych przypadkach sekty, głównie o charakterze satanistycznym, wypowiadają walkę chrześcijaństwu, nie stroniąc od bluźnierstw, profanacji i dewastacji, w sferze kultycznej posuwając się nawet do rytualnych zabójstw.

3. Jest także inna sfera duchowych zagrożeń, mogących prowadzić do utraty wiary, a nawet stanowić bramę do sekty. Sferę tę można określić ogólnie mianem okultyzmu, czyli doktryny i praktyki opierających się na tajemnej wiedzy i magicznym działaniu. Wyraża się on dziś w uprawianiu magii, wróżbiarstwa, czarów, astrologii i jasnowidztwa, w organizowaniu seansów spirytystycznych, w wierze w skuteczność amuletów i talizmanów, w opieraniu się na przepowiedniach i horoskopach. Takie praktyki nie są tylko niewinną zabawą; potwierdza to chociażby fakt, że Polacy wydają na nie rocznie ok. 2 mld złotych, co swoją drogą świadczy, iż stoi za nimi potężny biznes, lansujący też określoną modę na tego rodzaju zachowania. Praktyki okultystyczne, których ofiarami są już nie tylko ludzie młodzi, mogą być sferą działania złego ducha i prowadzić do zniewoleń, a nawet opętań, których ilość w Polsce systematycznie rośnie, jak dowodzą tego świadectwa egzorcystów.

Motywy, które skłaniają ludzi do zainteresowania okultyzmem i magią, mogą być różne: od zwykłej ciekawości, usiłowania przeniknięcia zasłony przyszłości, pragnienia mocnych wrażeń, poprzez poszukiwanie zdrowia czy odpowiedzi na nurtujące pytania, aż po ewidentną chęć szkodzenia innym i czynienia zła z premedytacją. Niewątpliwie, obok szarlatanów zbijających kapitał na ludzkiej naiwności i ignorancji, mamy tu do czynienia także z grupami czy instytucjami, w tym politycznymi i finansowymi, którym zależy na odciągnięciu człowieka od Chrystusa i Kościoła.

To, co tajemnicze, nieznane i pozornie cudowne, łatwo wciąga, zwłaszcza jeżeli wiążą się z tym obietnice powodzenia, szczęścia, oświecenia czy zdrowia. Prowadzi to do mniej lub bardziej uświadomionego nasączania własnej religii elementami synkretycznymi, obcymi dla niej, stopniowo ją rozwadniając i zamieniając w magię.

Szczególnie niebezpieczne i niepokojące jest oswajanie dzieci z okultyzmem. Rynek nasycony jest dziś niezliczoną ilością zabawek, gier, publikacji książkowych przesyconych wątkami fantastycznymi o charakterze nie tylko okultystycznym, ale nawet demonicznym. Przyczynia się to z pewnością do banalizowania zła, oswajania z nim, zacierania granic między dobrem i złem, co może być pierwszym krokiem do zainteresowania niebezpiecznymi praktykami pseudoreligijnymi, a nawet satanizmem. Zarówno bowiem fascynacja złem, jak i lekceważenie go, prowadzić mogą wprost do uzależnienia od niego.

4. Nie chcemy popadać w obsesję zła ani dostrzegać go wszędzie; nie jest też naszym celem określanie jako szatańskie wszystkiego, co wywodzi się spoza kulturowych i religijnych granic chrześcijaństwa; także tego, co wykracza poza zakres nauki Kościoła. Dzieje naszej religii obfitują bowiem w doświadczenia dialogu międzyreligijnego oraz tzw. inkulturacji i akomodacji, tj. przyjmowania do chrześcijaństwa różnych elementów i wartości tkwiących w religiach niechrześcijańskich i w ukształtowanych pod ich wpływem kulturach. Religie te także są wyrazem poszukiwania człowieka przez Boga i Boga przez człowieka; postrzeganie ich jako dzieła czy narzędzia szatana byłoby sprzeczne zarówno z doświadczeniem, jak i z nauką Kościoła, który od Soboru Watykańskiego II dostrzega w nich autentyczne pierwiastki prawdy, dobra i świętości, nawet jeśli dziś jesteśmy świadkami bolesnych zjawisk fanatyzmu religijnego, skutkującego prześladowaniem chrześcijan w wielu częściach świata, szczególnie w krajach Azji i Afryki. Należy wszakże odróżnić religię od powołującej się na nią sekty, co nie dla każdego jest możliwe.

Celem naszym jest wezwanie do ostrożności i roztropności; do odpowiedzi na pytanie, czy zawsze jesteśmy w stanie odróżnić człowieka uczciwego od szarlatana, sport od jego filozoficznego czy religijnego zaplecza. Niejeden guru czy „cudotwórca”, przekonany o własnej wszechmocy, popada w pychę, stając się bardziej z tego powodu narzędziem złego ducha, niż ze względu na wykonywane praktyki.

Sytuacja, o której mówimy, nie jest niczym nowym w Kościele. Szczególnie bliską analogię do współczesności znaleźć możemy  w chrześcijaństwie pierwszych wieków, które rozwijało się w pogańskim świecie Cesarstwa Rzymskiego, będącego tyglem wszelkiego rodzaju politeistycznych religii, sekt, prądów filozoficznych, misteriów. Tworzyły one złożoną mozaikę wierzeń, przesyconą elementami magii i ezoteryzmu. Chrześcijaństwo nie tylko przetrwało w tych warunkach, zachowując swą integralność w stanie nienaruszonym, ale rozprzestrzeniło się na całe Imperium dzięki wierze swych wyznawców. Jak wówczas, tak i dziś, chrześcijanin staje bowiem wobec wyboru: dobra lub zła, prawdy lub fałszu, Chrystusa lub fikcyjnych bóstw czy nawet złego ducha.

Istotą chrześcijaństwa jest wiara w Jezusa Chrystusa  jako Wcielonego Boga, który przyniósł ludzkości pełnię Bożej prawdy oraz dokonał dzieła odkupienia i zbawienia ludzi wszystkich czasów. W Nim więc jest pełnia prawdy i pełnia Bożej łaski. On jest jedynym Pośrednikiem między Bogiem i człowiekiem, jedyną Drogą do Ojca; On jest pełnią i wzorem życia religijnego. Wywodząca się od Niego religia, uobecniona w Chrystusowym Kościele, jest religią najdoskonalszą i w pełni zbawczą. Jest więc nie do pogodzenia z chrześcijaństwem szukanie jakiejkolwiek namiastki życia religijnego poza Chrystusem i Kościołem, ponieważ nie da się połączyć Ewangelii z tajemną pseudowiedzą, sakramentalnej działalności Kościoła z magią, wiary w zmartwychwstanie z wiarą w reinkarnację. Takie zachowanie nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem i de facto stawia człowieka poza Kościołem. Chrześcijanin, kierując się wskazaniami własnej wiary, zdecydowanie odrzuca wszystko, co jest z nią sprzeczne lub co jej zagraża. Katechizm Kościoła Katolickiego stwierdza jednoznacznie: „Należy odrzucić wszystkie formy wróżbiarstwa: odwoływanie się do Szatana lub demonów, przywoływanie zmarłych lub inne praktyki mające rzekomo odsłaniać przyszłośćPor. Pwt 18,10; Jr 29, 8.. Korzystanie z horoskopów, astrologia, chiromancja, wyjaśnianie przepowiedni i wróżb, zjawiska jasnowidztwa, posługiwanie się medium są przejawami chęci panowania nad czasem, nad historią i wreszcie nad ludźmi, a jednocześnie pragnieniem zjednania sobie ukrytych mocy. Praktyki te są sprzeczne ze czcią i szacunkiem – połączonym z miłującą bojaźnią – które należą się jedynie Bogu. Wszystkie praktyki magii lub czarów, przez które dąży się do pozyskania tajemnych sił, by posługiwać się nimi i osiągać nadnaturalną władzę nad bliźnim – nawet w celu zapewnienia mu zdrowia – są w poważnej sprzeczności z cnotą religijności. Praktyki te należy potępić tym bardziej wtedy, gdy towarzyszy im intencja zaszkodzenia drugiemu człowiekowi lub uciekanie się do interwencji demonów. Jest również naganne noszenie amuletów. Spirytyzm często pociąga za sobą praktyki wróżbiarskie lub magiczne. Dlatego Kościół upomina wiernych, by wystrzegali się ich” (2116-2117).

Każdy człowiek jest wolny, także w zakresie swego życia religijnego. Może wybrać Chrystusa lub Go odrzucić; może wybrać Kościół lub sektę. Nie może jednak uniknąć odpowiedzi na pytanie, w imię czego i w zamian za jaką wartość może Chrystusa odrzucić. Chrześcijaństwo ma do zaoferowania daleko więcej niż jakakolwiek inna religia czy sekta, jednak trzeba chcieć je bardziej dogłębnie poznać, by dostrzec ukryte w nim skarby. Uniemożliwiają to powszechne dziś ignorancja, obojętność, znudzenie i rutyna, ale także ludzkie poczucie samowystarczalności i rozumienie wolności jako niezależności od wszystkiego, zwłaszcza zaś od Boga.

5. Gilbert Keith Chesterton pisał: „Kiedy człowiek przestaje wierzyć w Boga, może uwierzyć we wszystko”. Rozwojowi opisywanych zagrożeń sprzyja pustka duchowa, będąca efektem powszechnej dziś i programowej laicyzacji i sekularyzacji, deprecjonowania chrześcijaństwa w przestrzeni publicznej, zaniedbań w zakresie wychowania do wiary, dokonującego się w rodzinie, a także niedomagań duszpasterstwa. Ludzie, zwłaszcza młodzi, łudzą się, że w sekcie znajdą to, czego brak im w rodzinie i w Kościele. Sekta chętnie udziela odpowiedzi na pytania, na które nie odpowiadają rodzice czy Kościół. Brak oparcia w rodzinie, brak perspektyw, oddalenie od Kościoła i życia parafialnego, osłabienie wiary, to sytuacje sprzyjające agresywnej aktywności sekt.

Najlepszy sposób na uniknięcie wszelkiego rodzaju zagrożeń wiary to właściwie prowadzone duszpasterstwo i wychowanie w rodzinie, formujące dojrzałą i rozumnie uzasadnioną wiarę oraz postawy życiowe oparte na chrześcijańskiej hierarchii wartości. Niezbędne są zarówno propagowanie kompetentnej wiedzy o sektach czy okultyzmie, zwłaszcza na katechizacji, jak i rzeczowa apologia chrześcijaństwa, polegająca nie tylko na obronie przed zarzutami, ale także na racjonalnym uzasadnieniu wiary w Chrystusa oraz na wykazywaniu wartości i wyższości chrześcijaństwa nad innymi religiami.

Pomocą służą nam Centra Informacji o Nowych Ruchach Religijnych i Sektach (w tym dominikańskie), a także ośrodki i specjalistyczne poradnie prowadzone w niektórych diecezjach, parafiach czy wspólnotach zakonnych, przygotowane, aby zająć się profesjonalnym poradnictwem i udzielić stosownej pomocy.  

W imieniu Komitetu ds. Dialogu z Religiami Niechrześcijańskimi KEP,

bp Romuald Kamiński

5 marca 2013 r.

 
Boże Ciało - ważne słowa biskupa

 

„W Roku Wiary trzeba nam przypomnieć sobie znaczenie trzeciego Przykazania Bożego: `Pamiętaj, abyś dzień święty święcił!` Trzeba nam powracać do słów bł. Jana Pawła II, który mówił, że `Czas ofiarowany Chrystusowi nigdy nie jest czasem straconym...` Ta jedna godzina w tygodniu pozwoli człowiekowi przemyśleć i przemodlić wiele spraw... sprawi że mniej popełnimy błędów" - mówił bp Andrzej Jeż w kazaniu wygłoszonym w Uroczystość Bożego Ciała w Tarnowie.

 

Biskup tarnowski przypomniał również bardzo ważną prawdę: „Nie można ludzkiego życia dzielić na religijne, które objawia się w kościele i na prywatne, którego odzwierciedleniem jest codzienność. Człowiek jest jednością i albo wiara będzie przenikała całe jego życie, albo nie będzie jej wcale".

 

Relację z uroczystości Bożego Ciała z Tarnowa oraz zapis audio kazania biskupa Andrzeja znajdziesz tutaj.

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 2 z 15